Nie od razu KC zbudowano...
Pierwsza była myśl podbudowana ideą zebrania w jednym miejscu wszystkich ówczesnych ośrodków decyzyjnych. Myśl i idea legły u podstaw decyzji o budowie budynku, w którym znajdą siedziby wszystkie partie popierające powojenną rzeczywistość.
U zbiegu Alei Jerozolimskich i Nowego Światu w Warszawie miały zamieszkać:
Polska Partia Robotnicza - PPR;
Polska Partia Socjalistyczna - PPS;
Polskie Stronnictwo Ludowe - PSL;
Stronnictwo Ludowe - SL;
Stronnictwo Demokratyczne - SD;
Stronnictwo Pracy - SP.
Zadanie projektowe powierzono „Tygrysom” - Władysławowi Kłyszewskiemu, Jerzemu Mokrzyńskiemu i Eugeniuszowi Wierzbickiemu - powstałemu w 1936 roku zespołowi architektów. Na etapie projektowania twórcy gmachu przyjęli pewne założenia wynikające z fascynacji „nowym”, nawiązując do pojawiających się sygnałów o mającej powstać manierze w sztuce noszącej później miano socrealizmu.
Stara szkoła nie pozwalała jednak „Tygrysom” na bezpośrednie przeniesienie zamysłu architektonicznego z ulicy Marszałkowskiej w rejon Muzeum Narodowego. Przyjęli, iż ich projekt będzie wpisywał się w istniejącą częściowo, południową pierzeję Alei Jerozolimskich, zabudowaną już Muzeum Narodowym oraz budynkiem Banku Gospodarstwa Krajowego. Uznali, że istniejące budynki powinny być powiązane z konstrukcją, która nie będzie raziła swoim monumentalizmem.
Autorzy idei współpracy wszystkich sił politycznych uważali, że wspólna siedziba partii będzie emanowała atmosferą władzy i czynu, która powinna być przekazywana robotniczym masom. Dlatego „Tygrysy” na osi północ-południe w parterze zaprojektowali filary tworzące prześwity. Lud pracujący miast i wsi, udając się do amfiteatru, który miał powstać u zbiegu ulicy Książęcej i Placu Trzech Krzyży (w miejscy dzisiejszego Holland Parku), przechodziłby pod filarami budynku i nasycał się wielkością władzy, którą dzierżył poprzez swoich przedstawicieli urzędujących w tym budynku, a następnie wyrażał swoje poparcie dla tej władzy na manifestacjach organizowanych w amfiteatrze. Po drodze, zbyt rozgrzani uniesieniem wewnętrznym mieli studzić się w fontannie, która miała powstać w miejscu kamienic przy ulicy Nowy Świat 2 i 4.
Pierwotny projekt przewidywał, iż budynek będzie miał tylko 6 kondygnacji naziemnych w skrzydłach od Nowego Światu i Muzeum Narodowego - czyli parter, antresolę oraz 4 piętra, tak, aby nawiązywał do sąsiedniego Muzeum Narodowego. Łączniki od Alei Jerozolimskich i ul. Książęcej, pod którymi mieli przechodzić podążający do amfiteatru, miały mieć w tej sytuacji tylko po 4 piętra, aby swoim ogromem nie przytłaczały przechodniów.
Jednocześnie, aby przywódcy mogli przekazywać ludowi swoje przesłania, zaprojektowano na wysokości pierwszego piętra w łącznikach balkony, na które mieli wychodzić w trakcie przemarszów i pochodów manifestującej ludności. Ponadto nad balkonem od strony ulicy Książęcej zbudowano zadaszenie - tak, aby osoby na nim przebywające nie mokły w czasie deszczu. Zadaszenie miało być podtrzymywane przez kariatydy ustawione na cokołach balkonu.
Piętro piąte powstało już w trakcie budowy i względy konstrukcyjne spowodowały, że jest ono cofnięte do wnętrza budynku, poprzez co powstał wokół piątego piętra, zarówno na zewnątrz jak i od środka budynku, taras, którym można obejść budynek dookoła.
Ciekawostką jest to, że budynek usytuowano skośnie w stosunku do osi Nowego Światu. Stało się tak z uwagi na pozostałe po pożodze wojennej kasztanowce rosnące poprzednio na podwórku zburzonej kamienicy. Całkowity brak zieleni na ulicy Nowy Świat spowodował, iż zdecydowano się zachować jedyne istniejące przy tej ulicy drzewa. Wkomponowano je w otoczenie budynku z zachowaniem możliwości ich pielęgnacji.
W obiegu była również informacja, że skos miał nawiązywać do osi Alei Ujazdowskich - tak, aby przemarsze pod filarami budynku odbywały się w kierunku na obecną Kancelarię Prezesa Rady Ministrów (w owym czasie planowano tam umieścić siedzibę Rady Państwa, o czym do dziś świadczą stylizowane litery RP w drzwiach wejściowych do Kancelarii), a następnie na Belweder będący siedzibą Bolesława Bieruta.
Gmach wzniesiono w latach 1948-1952 ze składek - cegiełek rozprowadzanych wśród całego społeczeństwa. Wykup cegiełek nie zawsze odbywał się w sposób dobrowolny.
Od momentu narysowania pierwszej kreski na arkuszach projektowych, aż do przecięcia wstęgi na wejściu do budynku, wszystko było dziełem myśli i rąk polskich. Duży wkład w wykonawstwo ozdobne budynku wnieśli prywatni rzemieślnicy. Balustrady, poręcze i ozdobne kraty są dziełem rodzimych artystów - kowali.
Jedynym „elementem obcym” są schody otaczające budynek z trzech stron. Od ulicy Książęcej, Nowego Światu oraz Al. Jerozolimskich znajdują się schody i płyty wykonane z granitu, który jest materiałem rozbiórkowym z mauzoleum Hindenburga wybudowanym przez Niemców na polach Grunwaldu.

